PPNT | 13.11.2018

Aronia – nowy, polski superfood?

Czy kieliszkiem soku z aronii zastąpimy lampkę wina? Na taką propozycję mogą się obruszyć amatorzy czerwonego trunków, jednak najnowsze wyniki badań wskazują, że sok ten może zawierać aż pięć razy więcej dobroczynnych polifenoli, niż czerwone wino.

Polifenole – wpływ na zdrowie

W naturalnym środowisku roślinne polifenole stanowią część mechanizmu obronnego u roślin, hamując rozwój atakujących je owadów, a nawet wirusów. Aronia ma tych polifenoli tak dużo, że biolodzy nie zauważają żadnych szkodników tego owocu. Polifenole dostarczane w diecie uważane są za substancje korzystne dla zdrowia człowieka i przypisuje im się działanie przeciwnowotworowe oraz zapobiegające szczególnie chorobom układu krążenia. Dobroczynne działanie polifenoli znane jest również w branży kosmetycznej. Jako naturalne antyoksydanty mogą hamować reakcje utleniania w ludzkiej skórze. Zapobiegają w ten sposób przed przedwczesnym starzeniem. Do najlepszych źródeł polifenoli zaliczamy wino i winogrona, jagody, oliwę z oliwek, herbatę, orzechy, kakao oraz niektóre warzywa i owoce. Stąd taka popularność diety śródziemnomorskiej wśród zwolenników zdrowego odżywiania.

Przepis na młodość ukryty w roślinach

Wiadomo również, że największe stężenie polifenoli występuje zwykle w skórce owoców. I tu pojawia się haczyk, ponieważ zazwyczaj sok wyciskamy z miąższu. Z pomocą przychodzi jednak nowoczesna technologia, dzięki której możliwe stało się pozostawienie w soku także skórki. Okazuje się, że w ten sposób wytworzony bioaktywny sok z aronii zawiera aż pięć razy więcej dobroczynnych składników niż słynące z polifenoli czerwone wino!

Polskie odkrycie

Odkryli to studenci i uczniowie, prowadzący badania w  Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym Gdynia w ramach projektu InnovaBio Pomorze. Analizie pod kątem zawartości polifenoli poddano aż 5 różnych gatunków win ze średniej półki cenowej (ok. 30 złotych za butelkę). Wszystkie przeprowadzone testy wykazały, że sok z aronii bije na głowę konkurenta w postaci wina. Jakie są szanse, że wytwarzany  nową  technologią sok o prozdrowotnych właściwościach opuści mury laboratoriów? Okazuje się, że bardzo duże. Badania zostały przeprowadzone na zlecenie małego polskiego producenta, który po otrzymaniu wyników natychmiast chce uruchomić produkcję na  prototypowej linii produkcyjnej.  Arkadiusz Trefon z firmy Vianat: - Produkt ten  jest  nową  kategorią  żywności bioaktywnej, której na  razie nie  znajdujemy w sklepach, ale jeśli konsumenci zaakceptują ją, mimo  wyższej ceny, to po pierwsze  będą  dużo bardziej zdrowsi ale także wydłużą swój wiek, właśnie dzięki bioaktywnemu pożywieniu pochodzenia roślinnego. Zainteresowanie  konsumentów  spowoduje na pewno wzrost produkcji.

Czy czeka nas rewolucja w odżywianiu? Z pewnością nie, ponieważ lampkę czerwonego wina trudno będzie zastąpić szklanką bioaktywnego soku z aronii. Lekarze w badaniach żywieniowo-klinicznych zalecali dziennie właśnie szklankę takiego soku.  Jednak wiadomość o tym, że już wkrótce będziemy mogli w pełni korzystać z jego dobroczynnych właściwości powinna ucieszyć każdego.  Okazuje się bowiem, że prawdziwy i niedoceniany dotąd superfood - aronię, mamy tuż na wyciągnięcie ręki, w dodatku bardzo smakowitą.